Lifestyle

Sezon letni w Zakopanem dobiega końca…nareszcie:)

Dzień dobry, dzień dobry….:))
Witam pięknie po miesięcznej przerwie:-)
 www.watra.pl
Muszę przyznać, że odwiedzałam bloga nie raz, nie dwa….
z zamiarem  opisania o
tym i tamtym, bo wiele się działo, ale jakoś sezon wakacyjny, a szczególnie
sierpień….i różne wydarzenia nie napawały mnie nastrojem do pisania, 
wręcz przeciwnie, no i czas, którego wiecznie brakuje:-)
Na szczęście wakacje się zakończyły, i mamy
wrzesień.
Z tym letnim sezonem…to tez można by się kłócić, bo pogoda jakoś
super letnia nie była, ja mam wrażenie, że leje od 2-3 miesięcy, i nie słychać
o żadnej poprawie:)
Może wrzesień i październik nas zaskoczą piękną aurą? W
sumie nie ma się co nastawiać, jak to mówi mój mąż..: lepiej się mile
zaskoczyć, niż niemile rozczarować:) no i racja.
Mnie już nawet śnieg w tych miesiącach nie zaskoczy…
Co do sezonu… to jest to okres w Zakopanem, kiedy
ciśnienie nie jednej osobie idzie w górę! I mam tu na myśli zarówno turystów
jak i górali. Życie w tym czasie jest na pewno utrudnione – nam miejscowym.
Gdyby nie fakt, że pracuję w Zakopanem, w dodatku na samych
Krupówkach (!), to nie byłabym w Zakopanem częstym gościem.
Dla mnie najgorszy dojazd i parking. Wyobraźcie sobie, że
musicie wyjechać z domu co najmniej godzinę, czy 1,5 aby na czas zdążyć do
pracy? Do pracy, do której na dojazd normalnie potrzebujecie jakieś 15-20 min
samochodem? Średnio ciekawie:-)
Jak już dotrzecie na miejsce w większych lub mniejszych
korkach, to kłopot z zaparkowaniem:-) samochody stoją wszędzie!!, na
chodnikach, trawnikach, poboczach, tam gdzie nakaz i zakaz?! Ale w sezonie nikt
zbytnio tego nie kontroluje. Bo i po co?
„Strażnicy miasta” wyjdą zapewne na ulice wtedy, gdy sezon
się zakończy, a wtedy spróbuj stanąć tam gdzie nie wolno… 😉
 No i ta pogoda…
Można usłyszeć, a i poczytać na forach, że „Dobrze, pokarało górali za tą
pazerność i chciwość!” ale tak myślę, że skoro na Podhale dotarli Ci
dobrzy…dobroduszni i pełni ciepełka w serduszku turyści  to przecież 
chyba powinno świecić?? 
No i u nas wszędzie drogo, nasi „zdzierają ze wszystkich
ostatni grosz”, tacy są okropni.
Nic tylko dutki:) ale jakoś nie słyszałam o tym, żeby np. nad
morzem działały charytatywne hotele, pensjonaty, były darmowe parkingi?? Niektórzy
podobno nas tam nawet pobijają w cenach:)
Ale wróćmy na Podhale. Najbardziej komentują Ci, którzy
tu nigdy nie byli, i nigdy nie zamierzają być. Szkoda mi tylko, że w dodatku
muszą tracić swój cenny czas na to, by oczerniać miejsce, którego na własne oczy
nie widzieli, zamiast zachwalać miejsca, które zwiedzili.
A stacje benzynowe! Tam to dopiero zdzierstwo:-)) no tak,
miasto turystyczne to górale muszą na wszystkim zarabiać!! A tankować przecież
każdy musi. Tylko żaden turysta nie pomyśli o tym…. że on tankuje „w tych”
cenach tylko jak tu wpadnie na kilka dni, a my mamy je na co dzień!! Przez cały okrągły rok:)
Jedni się cieszą, inni narzekają… Na okrągło. Zależy na
kogo trafić. W sklepach kolejki…
A ile przy tym kłótni?? nie daj Boże ktoś wejdzie przed
kogoś…albo się gdzieś wepcha! Niby wszyscy na wakacjach, czasu mają tyle co
niewiadomo co z nim zrobić, ale po co marnować go w sklepie w kolejce? Wtedy
zadowolony urlopowicz nagle pokazuje swoją mroczną stronę, i zrównałby, albo
zdeptałby innego wczasowicza z ziemią:)
Dlatego w tym roku odliczałam dni do końca sierpnia. 
Nie
twierdzę, że we wrześniu ruchu nie ma, bo jest, ale to jakiś taki milszy czas.
Szkoda, że ktoś nie wprowadzi przepisu, aby turyści
odwiedzający Podhale, musieli zostawiać swoje samochody w Nowym Targu, albo
nawet w Rabce… A następnie poruszaliby się transportem lokalnym. Ale by to
ułatwiło życie! Nie narzekano by na wysokie ceny na parkingach i miejsca, no i korki:)
Ale nie zapominajmy też o zadowolonych turystach, którzy
świadomie zdecydowali się na to, by po raz kolejny spędzić urlop pod Tatrami.
Bo jest ich wielu. Tylko tacy, nie tracą czasu na przesiadywanie i pisanie na
forach czego to nie zwiedzili…tylko wykorzystują go, by zobaczyć jak
najwięcej, poznać ludzi i poszerzyć swoją wiedzę.  
***
Ciekawostki***
Jakiś czas temu trafiłam na filmik, dosyć stary, ale wiele
się nie zmieniło w podejściu niektórych osób przyjeżdżających na Podhale, także
polecam obejrzyjcie:

„TURYŚCI NARZEKAJĄ NA ZBYT WYSOKIE TATRY”

Poza tym szkoda więcej pisać;-)
Kto nie ma ochoty, raz był na Podhalu i mu się tu nie
podobało niech nie wraca,
a wszyscy będziemy szczęśliwsi. 
Tutaj niestety trzeba umieć poczuć
ten klimat!! 
Polska to wolny kraj. 
A ile jeszcze innych ciekawych miejsc do zwiedzania w Polsce i poza
granicami? Na pewno taniej, i słońce zamówione.
Tylko takie typy, które narzekają, nic im się nie podoba
mają to do siebie, że wiecznie są niezadowoleni i wszystko im przeszkadza,
także bez względu na to gdzie trafią, zawsze znajdzie się „coś nie tak”, więc
zamiast się zamartwiać, i szargać nerwy to takim delikwentom polecam najlepiej zostać u siebie w domku:-)
Pozdrawiam:-)
 Ewa

1 thought on “Sezon letni w Zakopanem dobiega końca…nareszcie:)

  1. Wrrr… wpychanie się w kolejki. Wczoraj mi się baba wepchnęła, dziś chłop. W żadnym innym kraju w Europie mi się to jeszcze nie zdarzyło, a u nas zdaje się jest na porządku dziennym. Wrrr… nie znoszę! Także wiem, o czym piszesz 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *